Z Nosy Be do Nosy Iranja

Zaczynamy objazd okolicznych wysp.

Dzisiaj Nosy Iranja (Podwójna Wyspa)

Zafascynowany pięknymi zdjęciami i romantyczną inwokacją do opisu Nosy Iranja autorów, którzy podpisali się tak:

Prawa autorskie © 2026 nosyiranja.com. Teksty, zdjęcia i ilustracje są objęte prawami autorskimi. Powielanie jest zabronione.

Pozwoliłem sobie na skopiowanie jednego (1!) zdjęcia i fragmentu wiersza, w celu promocji wyspy, która jest na pewno perłą na Oceanie Indyjskim.

Może autorzy, którzy nie ujawnili swoich nazwisk, mi wybaczą?!

Między lądem a morzem,
Tuż przy wybrzeżu,
Czają się dwie wysublimowane wyspy,
Zakochane w sobie

Kochają się miłością nieskończoną,
Połączone ramieniem białego piasku
Dzień i noc,
Pojawia się na czas trwania piosenki.

(...)

Płynęliśmy na południowy zachód, prawie 90 minut, a przez ostatnie 30, mieliśmy blisko nas, po wschodniej stronie ląd wielkiej wyspy Madagaskar.

A co rozpościerało się przed nami?  Zobaczcie sami. To trudno opisać – potrzebna poezja!

Ale zanim zobaczycie niebiańskie widoki posłuchajcie o polskim „piekiełku” na „czyścowej” wyspie Nosy Be:

Rodowity Malgasz z tej wyspy o imieniu Albert sześć lat temu założył firmę turystyczną. Okazało się, że jego głównymi klientami stali się Polacy. Do Alberta dołączył Marcin i utworzyli spółkę o nazwie Albercik i spółka.

Niestety po dwóch latach wspólnego działania firma się rozpadła i panowie Albert i Marcin stali się aktywną konkurencją dla siebie nawzajem, m.in. toczącą walkę o nazwę i logo firmy.

Uczestnicząc  wyprawie na Nosy Iranja z „prawdziwym” Albercikiem, wysłuchaliśmy historii konfliktu.

Prawdziwy Albercik szokuje wysokim poziomem języka polskiego. Uczył się sam, przez Internet!!

W jego 7. osobowej ekipie wszyscy mówią po polsku, ale dziewczyny wyróżniają się tym szczególnie.

W czasie rejsu wspólnie śpiewali zachodnie przeboje, własną przejmującą, niebywale rytmiczną muzykę oraz… polskie przeboje po polsku!

Co Wy na to? Bo na nas zrobiło to kolosalne wrażenie.

Polska bandera na łodzi oraz zaangażowanie całej grupy stwarzało niezwykle serdeczną atmosferą świadczącą, że „nasi” Malgasze lubią Polaków.

Dodaj komentarz