Urządzamy się w hotelu i ogarniamy system

 

Z lotniska na północnym wschodzie, po godzinnym transferze busem dotarliśmy do Ambaro na środkowym zachodzie wyspy Nosy Be.

Jechaliśmy najpierw na południe, a potem na północ wzdłuż wybrzeża, gdzie prowadzą drogi asfaltowe, których nie ma wiele na wyspie.

Hotel VANILA przywitał nas lokalną pieśnią na tę okoliczność i mogliśmy rozpocząć naszą wakacyjną egzystencję.

Na początek parę słów i zdjęć samego hotelu.

Zanurzony w pięknie utrzymanej zieleni pozwala na spacery i odpoczynek w cieniu unikając ostrego słońca i oblepiającej wilgotności.

Krótko rzecz ujmując – jest pięknie i tak ma być do końca naszego dwutygodniowego pobytu!

Dodaj komentarz