- Ameryka Północna (103)
- Stany Zjednoczone (87)
- Kanada (16)
- Ameryka Środkowa (48)
- Meksyk (48)
- Ameryka Południowa (11)
- Brazylia (11)
- Australia i Oceania (20)
- Azja (472)
- Tajlandia (76)
- Malezja (3)
- Birma (Myanmar) (52)
- Kambodża (258)
- Indonezja (11)
- Singapur (6)
- Izrael (8)
- Zjednoczone Emiraty Arabskie (3)
- Oman (26)
- Sri Lanka (24)
- Turcja (11)
- Afryka (46)
- Maroko (8)
- Tunezja (11)
- Egipt (7)
- Madagaskar (20)
- Europa (515)
- Hiszpania (Katalonia) (7)
- Hiszpania (35)
- Włochy (29)
- Wielka Brytania (4)
- Francja (25)
- Polska (326)
- Niemcy (13)
- Czechy (11)
- Grecja (46)
- Cypr (16)
- Łotwa (5)
- Off-topic
- Wszystkie
Główne miasto wyspy
Trzeba mieć cel każdej wyprawy. Dzisiaj celem jest główne miasto Nosy Be – Hell-Ville (Andoany).

Jak widać na mapie to tylko trochę ponad 15 km, ale samochodem pokonuje się ten dystans ponad pół godziny.
Jedyna asfaltowa droga wokół wyspy jest zatłoczona niezliczoną liczba tuk-tuków, samochodów, zaprzęgów z zebu.
Jedziemy na zakupy: wanilii i rumu!
Obie rzeczy udało się kupić za rozsądną cenę.
O wanilii i rumie z Madagaskaru napiszę jutro!
W ładnej kawiarni wypiliśmy dobre piwo i lekko zmęczeni upałem wróciliśmy do naszego centrum wypoczynku – Hotelu Vanila.

Zamieszczone zdjęcia tylko w części ukazują jedno z miast Madagaskaru, które trudno porównywać z którymkolwiek, które dotąd widzieliśmy.
Tymi zdjęciami nie chcę epatować biedą i zacofaniem, bo życie toczy się tu normalnym trybem.
Jedno jest pewne – najnowsze telefony komórkowe są tu w powszechnym użyciu. Czasem tylko sieć „nie nadąża”.
Co nas boleśnie uwiera to fakt, że luksus hotelu dla turystów kolosalnie odbiega od poziomu życia Malgaszów.
Pozytywem jest tylko możliwość dostępu do miejsc pracy, które zapewniają im zagraniczni inwestorzy.
Ale uwaga: Niewielu z nich zarabia więcej niż 100 EURO miesięcznie!!





































Buziaki, chłopaki :)
To zyciodajny szum,
Wir na języku, wirowato w głowie,
Kto nie spróbuje nigdy się nie dowie !