- Ameryka Północna (103)
- Stany Zjednoczone (87)
- Kanada (16)
- Ameryka Środkowa (48)
- Meksyk (48)
- Ameryka Południowa (11)
- Brazylia (11)
- Australia i Oceania (20)
- Azja (472)
- Tajlandia (76)
- Malezja (3)
- Birma (Myanmar) (52)
- Kambodża (258)
- Indonezja (11)
- Singapur (6)
- Izrael (8)
- Zjednoczone Emiraty Arabskie (3)
- Oman (26)
- Sri Lanka (24)
- Turcja (11)
- Afryka (46)
- Maroko (8)
- Tunezja (11)
- Egipt (7)
- Madagaskar (20)
- Europa (515)
- Hiszpania (Katalonia) (7)
- Hiszpania (35)
- Włochy (29)
- Wielka Brytania (4)
- Francja (25)
- Polska (326)
- Niemcy (13)
- Czechy (11)
- Grecja (46)
- Cypr (16)
- Łotwa (5)
- Off-topic
- Wszystkie
Obchodów jubileuszowych ciąg dalszy
CZĘŚĆ II
Uwaga: Zalecamy przeczytać i obejrzeć najpierw część I. Zachowanie chronologii ułatwi poznanie z uczestników obchodów jubileuszu PROGRESS’u.
W tym gronie były dwie grupy znakomitych nauczycieli (przepraszam: osób uczących). Pierwsza to ci, których miałem przyjemność wyszkolić w zakresie metodyki nauczania języka angielskiego (no właśnie, 35 lat temu) i od „zawsze” byli gwiazdami w swoim zawodzie, nie tylko w PROGRESSie .
Druga, to nasza młodzież, czyli ówczesne wschodzące gwiazdy w zawodzie anglisty (przepraszam: osoby uczącej języka angielskiego), absolwentki (osoby absolwenckie) Uniwersytetu Szczecińskiego. Praca w PROGRESSie pozwoliła im rozwinąć skrzydła i pokochać swój zawód.
W części oficjalnej obchodów jubileuszowych PROGRESSu przewidziane było wręczenie pamiątkowych medali.

Uroczystość odbyła się przy aplauzie odznaczonych jako „best teacher” oraz pozostałych uczestników jako „best partner”, „best boss”, „best friend” oraz „best husband” – tak, aby nikt nie poczuł się pominięty w swoich zasługach!
Potem był toast, PROGRESS song, kolacja na gorąco i tort jubileuszowy.
Teraz PROGRESS song w wersji swingowej

Pełna uroku część wieczoru, gdy wszyscy kolejno opowiadali anegdoty z życia nauczyciela (o, przepraszam, miało być: osoby uczącej), co powodowało entuzjastyczną radość i salwy śmiechu, trwała do późna.
Była już prawie północ, gdy trzeba było się pożegnać. Do kolejnego spotkania…
W nagrodę WSZYSCY pojechaliśmy na chwilę na Hawaje, co utrwalił Artur Knypiński – wierny anglista PROGRESSu.




































Piękna odznaka zasłużona jest !