Drag w czasach Gierka

A więc udajemy się do „Drag Theater”, aby wreszcie napawać się wielką sztuką!

Musimy przejść przez most Dębnicki i dojść wzdłuż Wisły do różowej barki zacumowanej przy Kładce Ojca Bernatka.

Nazwa barki „Slay Space” jest trudna do przetłumaczenia, bo to slang młodzieży anglojęzycznej. Po polsku może to „Miejsce petarda”?

„Slay Space” to przestrzeń, w której łączy się restauracja, muzyka, performance, drag show oraz wiele innych form ekspresji artystycznej.

Jest to również klub LGBTQIA+ -  miejsce stworzone z myślą o wolności, ekspresji i dobrej zabawie, otwarte dla wszystkich, którzy cenią różnorodność, sztukę i bezpieczną atmosferę.

O dzisiejszym wydarzeniu „Drag Queen u Gierka”

napisano:

„Czy w PRL-u żyły Drag Queens?

Z jakiej partii były? Czy plan pięcioletni obejmował także normę na ilość cekinów i lakieru do włosów?

OBYWATELKO, OBYWATELU — PO PRACY CZAS NA ZABAWĘ

Sztuka jest blisko ludzi pracy, dlatego zapraszamy Was 6 czerwca o 19:00 do Slay Space w Krakowie na premierę spektaklu „Drag Queen u Gierka”. Teatr jako narzędzie wychowania obywatelskiego — spodziewajcie się prawdziwych historii o ludzkim losie w rytm najlepszych piosenek z czasów Polski Ludowej.

W kabaretowej produkcji kolektywu Drag Theater wystąpią Judy Chersand i Lisandra. (…)

Absurdy życia w PRL-u obśmiane w spektaklu przez troje performersów (dwie drag queens i jeden męski przedstawiciel władzy, mają uświadomić młodszej widowni, że wtedy nikomu nie było lekko (chyba, że tym przy władzy było znakomicie).

W kolejnej części spektaklu sytuacje z PRL-u podkreślane były piosenkami z tamtych lat. Naturalnie artystki ruchem ust naśladowały oryginalne wykonawczynie polskich utworów.

Na koniec, w tej samej technice, dziewczyny wykonały przeboje zagraniczne z tamtego okresu.

Oceniam tę świetną zabawę jako rodzaj kabaretu, w którym pobrzmiewa żal (?) za minionym czasem. Dla młodych to egzotyka?

Nie oceniam wykonania, bo aktorzy – amatorzy podlegają innym kryteriom, a dzisiejsze artystki zasługują na wielkie brawa.

A pizza z krewetkami - gigantami, którą nam zaserwowano była jedną z najlepszych, jakie jedliśmy!

Fragment występu DRAG

Dodaj komentarz