W krakowskich miejscach pamięci

Kuzyn Grzegorz zawiózł nas, na moją prośbę, na Cmentarz Rakowicki, gdzie oprócz Kwatery Zasłużonych Polek i Polaków, znajduje się grobowiec mojej bliższej i dalszej rodziny z rodu Kalicińskich.

Chwile zadumy wzmogły (?) głośne dzwony z pobliskiej kaplicy, gdzie rozpoczynała się nagłośniona na cały cmentarz msza niedzielna.

Z wielu grobów Wielkich Polek i Polaków odwiedziliśmy grób Wisławy Szymborskiej, która zażyczyła sobie być tu pochowana pośród licznych grobów Krakowian,  a nie w Alei Zasłużonych w Warszawie.

Z radością przyjęliśmy z Adkiem propozycję jazdy do Kopca Kościuszki.

W czasie rozkoszowania się zestawem deserowym z kawą, u podnóża Kopca, rozmawialiśmy o niskim poziomie wiedzy i szacunku dla jednego z największych naszych bohaterów narodowych – Tadeusza Kościuszki.

Gdyby nie Jego sukcesy w Ameryce, pewnie byłyby tu w Polsce jeszcze mniej znany.

Mam nadzieję, że świetny polski film „Kos” choć trochę przybliżył Polakom tego bohatera.  A tak wielkich nie mamy zbyt wielu w historii.

Dodaj komentarz
  • 12 lipca 2026 | niedziela 14:08 Irena, Szczecin
    Powiedzcie Mili Panowie,
    Czemu tak rzadko bywacie w Krakowie ?
    Radzę opracować grafik nowy,
    By uwzględnić konieczność duchowej odnowy !