Ucieczka od upałów - na Łotwę

Dokąd uciec od czerwcowych środkowoeuropejskich upałów?

Po ponad dwóch tygodniach skwaru jesteśmy w podróży po jednym z państw bałtyckich – Łotwie.

Ze Szczecina, przez Warszawę, po niecałych pięciu godzinach całej podróży, dotarliśmy do Rygi i do wynajętgo apartamentu o drugiej nad ranem.

Nasz apartament znajduje się w samym centrum Starego Miasta, co pozwala wszędzie dotrzeć na piechotę.

Temperatura dzisiaj nie przekraczała 22 st. i było dość wietrznie, a  chwilami całkiem pochmurnie.

Zaczęliśmy od Targu Centralnego, gdzie znajdują się  cztery wielkie hale połączone ze sobą. A w nich wszystko czego dusza zapragnie!

My sprawdzaliśmy część żywieniową, gdzie można znaleźć lokalne jedzenie i kuchnie całej Europy. No i ceny są tu bardziej przystępne niż w restauracjach Starego Miasta.

Na targu widać, że owoce są tu droższe niż w Polsce; właściwie wszystko jest tu droższe, a dochody Litwinów niższe niż Polaków!

Na zdjęciu malina moroszka (po łotewsku lācene) kosztuje 15 EURO/kg, o której warto poczytać w Interencie.

Piwo, chociaż drogie, pozwoliło naszym nogom odpocząć.

Dodaj komentarz