Jesteśmy w Andaluzji!

Lot z Berlina do Málagi trwał trochę ponad trzy godziny i odbywał się w towarzystwie kompletu pasażerów, a wśród było nich kilkoro niemowlaków, którym najprawdopodobniej nie podobał się lot na wysokościach i darły się w niebogłosy przez cały czas podróży.

Nie mogliśmy więc nawet próbować odespać nieprzespanej nocy, która była niezwykle krótka, bo autobus FlixBusa odjeżdżał  na lotnisko w Berlinie o nocnej godzinie – czwartej!

W konsekwencji nie mieliśmy byt dużo czasu, aby cieszyć się pierwszym dniem pobytu, bo zmogła nas senność.

Oto tylko kilka migawek, które zdążyłem zarejestrować…

Dodaj komentarz