Málaga w Hiszpanii dobra na poratowanie zdrowia po niedudanym lecie??

i którzy zaglądają na strony naszego bloga, mogą pamiętać, że prawie dwa lata temu rozpoczęła się budowa domu Juana Ramona i Carlosa, niedaleko Málagi. 

Teraz jedziemy tam, aby obejrzeć wynik końcowy tego wielkiego projektu.

Torre del Mar  (Morska Wieża - latarnia morska)– siedziba naszych przyjaciół - to mała nadmorska miejscowość, o atrakcjach której (głównie kulinarnych),  napiszę wkrótce.

Będziemy kolejny raz w Maladze, gdzie postaramy się zweryfikować niestandardowy opis tego miasta:

W Máladze to ludzie są główną atrakcją – nie zabytki. Codziennie:

  • na mieście rodziny bawią się jakby to była najważniejsza impreza w ich  życiu,
  • kelnerzy wyglądają, jakby tańczyli zamiast pracować,
  • pasażerowie jachtów zachowują się jakby wypływali na ekspedycję życia, choć to tylko zachód słońca.
  •  

W Maladze światło nie tylko świeci – ono opowiada historię.

  • Każda ulica ma własną narrację, a iluminacje wyglądają jakby miasto próbowało dogonić gwiazdy i świecić równie mocno.
  •  

Málaga to miasto, które nie zna samotności:

  • wszędzie ktoś z kimś rozmawia,
  • ludzie stoją blisko siebie,
  • nawet w restauracjach rozmowy z sąsiednich stolików splatają się jak warkocz.
  •  
  •  

Málaga nie chce być „instagramowa”:

  • nie próbuje być idealna
  • jest głośna, świetlista, trochę chaotyczna – i właśnie dlatego prawdziwa.

A więc do zobaczenia na tych stronach od środy 30. września.

Dodaj komentarz