Bez jedzenia się nie uda

O jedzeniu w tej podróży jeszcze nie pisałem.

Żeby było jasne, tak nie jadamy:

Ryby i wszelkie morskie żyjątka są tu bardzo popularne. Jesteśmy nad Morzem Śródziemnym, więc korzystamy z jego zasobów.

Do tej pory jedliśmy dania z: tuńczyka błękitnopłetwego, morszczuka zwyczajnego, sardynki europejskiej, kalmara pospolitego, krewetki różowej.

Popularną tutaj potrawą są  dania z ośmiornicy lub z ośmiornicą. Od wielu lat unikamy jedzenia tego zwierzęcia po obejrzeniu „Czego nauczyła mnie ośmiornica” – pełnometrażowego filmu dokumentalnego o historii nietypowej przyjaźni pewnego filmowca i ośmiornicy zamieszkującej południowoafrykański las wodorostów, która zdradza mu tajemnice tego świata. Polecamy obejrzeć ten film i zastanowić się nad losem zwierząt!

Oto dzisiejszy trzydaniowy lunch. Takich cen nie ma już w Polsce nad Bałtykiem!

Menu dnia

Pierwsze dania do wyboru:

  • Marmitako (zupa rybna) z tuńczyka
  •  
  •  
  • Sałatka z komosy ryżowej (quinoa)
  •  
  •  
  • Sałatka z owoców morza (salpicón)
  •  
  •  
  • Drugie dania do wyboru:
  • Morszczuk w zielonym sosie (warzywa i ryż)
  •  
  •  
  • Smażona sardynka z sałatką
  •  
  •  
  • Schab pieczony w soli / w sosie pieprzowym / z ziemniakami „a lo pobre” („patatas a lo pobre” = ziemniaki duszone z cebulą i papryką)
  •  
  •  

Desery:

  • Owoce sezonowe (arbuz / melon)

Cena:

9,90 € — 1 napój w cenie (np. piwo)

Dodaj komentarz