Don Kichot w Szczecinie

Czasami jeździmy po Polsce i innych krajach europejskich na spektakle operowe i baletowe, ale nie zapominamy o tym, co dzieje się u nas - w Szczecinie!

Klasyczny balet w Operze na Zamku w Szczecinie? To otwarte pytanie nie dawało mi spokoju aż do chwili rozpoczęcia się spektaklu „Don Kichot”*, którego szczecińska premiera odbyła się w 2023 roku i nadal jest w repertuarze.

Czy ten wymagający klasyk baletowy jest to udźwignięcia przez szczeciński zespół?

Odpowiedź pojawiła się w pełni już po pierwszym akcie.

Zespół baletowy (i soliści) składający się z tancerzy z wielu krajów (przeważają Japończycy) zauroczyli nas swoimi umiejętnościami i doskonałym wykonaniem partii solowych i zespołowych.

Żywiołowa reakcja publiczności po każdym wykonaniu głównych partii w trakcie spektaklu oraz owacja (naprawdę długa) na zakończenie,  potwierdziła, że to był bardzo dobry występ całego zespołu baletowego Opery na Zamku.

Osobne gratulacje, w moim odbiorze, należą się  twórcom spektaklu:

Jerzy Wołosiukowi – kierownictwo muzyczne, Annie Chop - choreografia i libretto, Małgorzacie Szabłowskiej – scenografia (dodatkowe brawa!), Katarzynie Rott – kostiumy.

Nasz spektakl poprowadziła dyrygentka Agnieszka Nagórka.

„Don Kichot” to balet w trzech aktach, oparty na epizodach zaczerpniętych ze słynnej powieści Don Kichot z La Manchy autorstwa Miguela de Cervantesa.

 „Don Kichot” Ludwiga Minkusa to klasyczny, żywiołowy balet komiczny w 3-4 aktach, którego prapremiera odbyła się w 1869 roku w Moskwie. Choreografię stworzył Marius Petipa.

Muzyka Minkusa, pełna hiszpańskich rytmów, koncentruje się na perypetiach Kitri i Bazylego, w które wplątują się błędny rycerz i Sancho Pansa. 

Cytuję fragment programu Opery na Zamku:

(…) Autorskie spojrzenie na arcydzieło Cervantesa z podążającym za swoimi marzeniami Don Kichotem oraz gorącą jak Hiszpania taneczną wędrówką pełną werwy, fantazji i humoru. Zabawne przygody błędnego rycerza oraz jego towarzyszy dają impuls do zaprezentowania tanecznych popisów z całą wirtuozerią skoków, podnoszeń i piruetów. Na scenie ujrzymy zachwycającą scenografię oraz bogactwo kostiumów inspirowanych Gaudim i Picassem. (…)

*Co z tą wymową tytułu baletu Ludwiga Mingusa?  

Specjaliści odpowiadają:

 „Piszemy Don Kichot (co wymawiamy „don kiszot”) oraz Donkiszot. Wymowę „don kiszot” (i zapis Donkiszot) zawdzięczamy temu, że polscy czytelnicy poznali powieść Cervantesa na podstawie przekładu z języka francuskiego (dokonanego w 1786 roku przez Aleksandra Podoskiego), w którym ch wymawia się jako „sz”. (…).”

 Zdjęcia  pochodzą z galerii Opery na Zamku, fotograf Piotr Gamdzyk.  

PS

W przerwie spektaklu przywitaliśmy się z Jackiem Nieżychowskim – legendarnym twórcą opery i operetki w Szczecinie i niestrudzonym animatorem kultury, nie tylko lokalnej.

Dodaj komentarz