Nadal gorąco...

Co zrobić, aby nie dostać udaru słonecznego jeżdżąc rowerem po okolicy w upalny dzień? Odpowiedź jest jedna: wyruszać wcześnie rano! Zrobiliśmy to dzisiaj od 8:00, ale plany mamy bardziej drastyczne: trzeba zaczynać o 7:00! Po ucieczce z ulic przepełnionych porannym ruchem samochodowym wjechaliśmy...

Nowy tydzień - nowe trasy rowerowe

Od rana – skwar. O godzinie 10:30 – 35 st. C! Nie pozostaje nam nic innego jak ukryć się w ostępach leśnych. Trasa ponad 16 km dała nam się we znaki, bo te ostępy oznaczają jazdę po ścieżkach usłanych korzeniami drzew i ostro wznoszących się pagórkach. Chwila oddechu na dzikiej plaży Jeziora Gopla...

Pewnego wieczoru w maju

W zeszłym tygodniu odwiedziliśmy naszą przyjaciółkę - Iwonę w jej pięknie położonym mieszkaniu tuż przy Teatrze Polskim. Widok z balkonu na trzecim piętrze może poprawić nastrój: mnóstwo zieleni i otwarta przestrzeń to bezcenny, ale rzadki walor mieszkania w centrum miasta. Dwa rosyjskie koty uzupe...

W puszczy

Wszystko, co zielone (żywe) wewnątrz miasta i wokół Szczecina to Puszcza Wkrzańska. Stanowi wspaniałe płuca aglomeracji oraz teren niezliczonych szlaków turystycznych pieszych i rowerowych. My wykorzystujemy ten dar przyrody odwiedzając tereny Puszczy regularnie. Za każdym razem zachwycamy się uksz...

Znowu nad jeziorem

Wczorajsza majowa pogoda niezbyt dopisała, więc popedałowaliśmy w las, nad jezioro, żeby ukryć się przed chłodem. Jak widać na zdjęciach - jedna z kaczek też uważała, że jest zimno - schowała głowę pod skrzydło i spała na kamieniu. Inne wolały grzebać w kamieniach na śceżce, aniżeli moczyć kupry w ...

Majowa kolacja

Wczoraj, w małym i miłym gronie zjedliśmy kolację, która lekko osłodziła nam gorycz niedzielnej porażki. Cokolwiek będzie się działo w naszym kraju, jeść i pić trzeba, no nie? Szczególnie to drugie jest ważne, aby nie zwariować! Tak więc była zupa brokułowa, a zamiat grzanek był chleb razowy ze sm...

Życie idzie dalej

Na miły początek dnia: Czas na trening rowerowy! Pochmurne wczesne popołudnie nie zainspirowało mnie do robienia zdjęć. Pojechaliśmy do Będargowa (kto jest w stanie zapamietać taką nazwę?) i dalej przez pola, miedzą, wykrotami i zrytą maszynami rolniczymi ziemią przed siebie... Polityka, polit...