Wieczór w mieście

Upał od samego rana zniechęcił mnie do jazdy rowerowej. A w domu zawsze jest coś zaległego do zrobienia! Potężna burza wieczorna prawie powstrzymała nas przed wyjściem na umówioną kolację z Iwonką. Ale udało się i tym razem odwiedziliśmy włoską restaurację Trattoria Toscana na placu Orła Białego. ...

i znów na rowerze...

Śluby, wesela, spotkania rodzinne i kilometry za kierownicą za nami.  I znowu wycieczki rowerowe. Ze wzgledu na spory upał, dziś jazda wyłącznie po lesie, wokół jezior i z kilkoma odpoczynkami. Dzisiejsza wycieczka z Gosią i Izą kończy nasze wspólne wypady sierpniowe. Na razie każde z nas ma inne ...

Na ścieżkach rowerowych

Wczoraj było o misiach, dzisiaj będzie o krówkach. Na trasie do granicy niemieckiej jest piękna ścieżka rowerowa. Wiejskie widoki są urokliwe. Humor popusło nam myślenie o losie krów na mięso. Los tych krówek jest cięższy od misiowego w wojskowej służbie, bo one pójdą na rzeź!!! Oto bydło mięsne...

Dookoła

Jeszcze pięknie jest! Sierpień jest nadal bardzo ciepły i zachęca do wycieczek rowerowych nad jeziorem/jeziorami. Do końca lata, na szczęście, jeszcze daleko! Po drodze zaglądamy na plac zabaw, gdzie postawiono rzeźbę Wojtka.  *Wojtek (ur. 1941 w pobliżu Hamadan w Persji, zm. 2 grudnia 1963 w Edyn...

Na rower czas wrócić!

Druga połowa sierpnia – czas wrócić na ścieżki rowerowe. Po kilkutygodniowej przerwie z radością powitałem widok naszych sierpniowych pól. A na nich – żółto! To nawłoć* przypomina nam, że lato powoli się kończy i czas wracać do szkół! Chętnie bym wrócił do klasy w charakterze ucznia!   *Nawłoć po...

I czas się rozstać...

I tak oto po bez mała dwudziestu latach przychodzi nam pożegnać się z naszym domem –„Jadranówką”* w Wisełce. Nadszedł czas, aby podjąć decyzję i dokonać pewnych zmian w naszym życiu. Powrót z Kambodży, wcześniejszy niż planowany, „darował” nam dwa lata więcej w kraju. No właśnie. Jak ten czas wyko...

I co z tych warzyw wyszło?

Trochę pracy przy obieraniu wszystkich warzyw i... Do gara! W garze godzinka i obiad na talerzu. A obok talerza kieliszek czerwonego wina. Bardzo dobrego wina! Przepis chyba nie do powtórzenia, bo wiele w nim improwizacji i przypadkowości. Ale wart wysiłku! Ale co tam warzywa. Wino było rewelacyj...